Kraina czapeczek

Jednym z nieodłącznych rekwizytów ubioru polskich maluchów są CZAPECZKI.

Czapeczki towarzyszą dzieciom od chwili narodzenia i nie opuszczają ich aż do wieku dojrzewania, kiedy to czapeczka zaczyna „uwierać” i popada w niełaskę.

A więc, revenons a nos moutons – jak mawiają Francuzi- czyli wróćmy do czapeczek dla maluchów.  Czapeczki zakłada się zimą bo zimno, czapeczki latem – bo słońce, czapeczki wiosną bo -wiatr i tak na okrągło… dzidziusiom i dzieciom nakładamy nasze polskie czapeczki.

Jak przyjeżdżałam do Polski z moimi maluchami, to pierwsze pytanie zaglądających do mojego wózka to: „A nie ma czapeczki?”

Osobiście nie jestem fanem czapeczek, a i sami pediatrzy nie zalecają zakrywać  głowy i uszu, chyba że mrozy albo choroba dziecka… Rozumiem, że ze względu na ostry klimat i obawę o złapanie infekcji, dzieciom w Polsce czapeczki się zakłada. Rozumiem też, że dzidziusie trącą ciepło, miedzy innymi przez głowę, itd. ale 365 dni w roku to przesada, nie wspominając o noszeniu czapeczek w domu!!!

Jeśli jednak czapeczki są aż tak popularne, że nie da się bez nich żyć, to jest dla mnie niezrozumiałe dlaczego nikt nie wpadł na pomysł, żeby zmienić ich design.  A ponieważ wszyscy już się przyzwyczaili do ich tradycyjnego wyglądu, to nikt nie zwraca uwagi na to, że zrobiły się  „niereformowalne”.  Typowy – bo nie mówię klasyczny- ich krój zarówno dla noworodków jak i ten z nausznikami dla dzieci jest bardzo nietwarzowy.

Nie ma nic prostszego niż odwołać  się do zdjęć rodzinnych z czasów pre-PRLowskich i zainspirować się czapeczkami naszych prababć.  Warto nawiązywać do tamtejszej mody bowiem wtedy poczucie mody i stylu biją na głowę drugą połowę XX wieku.

Załączam kilka propozycji jaki styl czapeczek jest o wiele bardziej twarzowy dla naszych maluchów.  Mogą być z bawełny, piki, robione na drutach wełniane na zimniejsze dni lub na szydełku na ciepłe dni. Pamiętajmy, że czapeczka musi być koniecznie dobrana do reszty ubrania aby stanowić jedną całość.

Od urodzenia…..czyli dla noworodków….

….dla dzidziusiów….

….. bawełniane (np. pika)….

….na zimę i na lato…..

…. i zawsze pasujące do reszty ubrania…..

4 myśli w temacie “Kraina czapeczek

  1. No tak!jak ja nienawidze tych poskich czap, do wszystkiego czapka. A w Hiszpanii noworodki wychodza ze szpitala w styczniu i nie maja czapek. Co innego capotas, moje zatracenie. Musza pasować do sukienki wiazane na sznureczku robiona na drutach, uwielbiam je nawet u chlopcow noworodkow. Mamy w kazdym kolorze. To fakt ze lakarze tez mowia jak Pani zaklada sobie czapke to dziecku tez, jesli nie to Nie. A przy upale 25 stopniowym bardzo czesto widac czapke na glowie ufff ciezki temat w polsce.

    1. Gdyby polskie czapki choć przypominały capotas to by było dobrze. Niestety ich forma jest tak niezgrabna i zamiast podkreślać urodę dzidziusia, robi z niego dziwne stworzenie podkreślając nieforemna główkę które zazwyczaj wszystkie dzidziusie maja. Miejmy nadzieje ze niedługo to się zmieni!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: