A-a-a kotki dwa – czyli moda na dobranoc

Jednym z moich ulubionych strojów dla dzieci to ten, który mało kto – poza domownikami – ogląda.

Niestety, niewiele osób przywiązuje wagę do tego, jak ubieramy nasze dzieci do spania.

Ta niechlubna praktyka pokutuje nie tylko wsród rodziców ale rownież wśród producentów bo wydaje się, że nikt nie pretenduje do tego, żeby dziecko było eleganckie …. w łóżku. Poza tym „po co wydawać pieniądze na coś, co tylko mama, tata i co najwyżej rodzeństwo albo niania zobaczy na chwilę przed spaniem?”

Dlatego piżamki i szlafroczki dla dzieci są projektowane i wykonywane „po najmniejszej linii oporu” jeśli chodzi o ich design i dobór materiałów. Owszem, może i są wygodne (bo rozciągliwe!) i z bawełny (tej najtańszej!); więc powiedzmy sobie, że spełniajają podstawowe kryteria rodziców ale na pewno nie są satysfakcjonujące dla mam takich jak ja… i pewnie wiele innych.

Bo nie ma dla mnie nic bardziej rozkosznego jak maluch swieżo wykąpany, wypachniony colonią i odziany w klasycznie skrojoną popelinową piżame (chłopiec) i muslinowa koszulkę nocną (dziewczynka). Jeśli chodzi o fragancje to w Hiszpanii colonia jest nieodłącznym kosmetykiem dla dzieci; to absolutny must po kąpieli i często stosowany w ciągu dnia jako refresher. I nie jest to żaden luksus znanych kosmetycznych marek, które jakże często oferują wody zbyt intensywne i mdłe, ale najzwyklejsza woda kolońska spreparowana specjalnie dla dzidziusiów i dzieci.

Colonia, tradycjnie, to podstawa pielęgnacji od noworodka poczynając, tak jak szampon, płyn do kąpieli, olejek, krem nawilżający czy krem do pupy. Wszystkie marki produktów kosmetycznych dla dzieci w Hiszpanii mają w swojej gamie colonie; dlatego dziwi mnie, że w Polsce nie istnieje ani jedna marka która by oferowała wode kolońską dla dzieci.

Ale wracając do nocnych outfitów.. z naciskiem na chłopców, bo dla dziewczynek może coś się wyszpera między M&S i Zara.

Zgadzam się, że powinna to być bawełna, ale jak już nie raz pisałam, mając do dyspozycji szeroki wachlarz jej odmian, grzechem jest ograniczać się do tej najzwyklejszej tandetnej chińszczyzny, jeśli można ją zastąpić cudownie filmowym batystem, swiss dot, gładką i jedwabistą popeliną, taką które nasze babcie przeklinały przy prasowaniu koszul naszych dziadków i były najszczęśliwsze kiedy nastała era „non-iron”. (Dzisiaj miałyby „z górki” bo popelina to przysłowiowy pryszcz przy tylu facilitadorach.)

A więc dalej trwamy przy naszych „klasycznie” już rozwleczonych bawełnianych piżamkach wykończonych sciągaczem? Czy w końcu zaczniemy wymagać czegoś więcej niż standardowy nadruk z czerwonymi samochodami lub różowo-fioletowymi motylami?

Bo przecież potrafimy rozkoszować się jedwabnymi i koronkowymi peniuarkami i zwiewnymi szlafroczkami typu La Perla, czyż nie tak? Więc dlaczego nie dość dbamy o nocny strój naszych pociech? Czyżby tylko święto typu niedzielny obiad u babci zdołały wymusić na nas kreatywne działania?

4 myśli w temacie “A-a-a kotki dwa – czyli moda na dobranoc

  1. Ahhh taaak 🙂 Do niedawna moja maluchy wydawaly mi sie jeszcze za male(sama nie wiem dlaczego) ale jedwabie juz zamowione i bedziemy szyc 🙂 Co do coloni, no coz w wielu krajach jest popularna ale w polsce nie ma tego w kulturze-a szkoda 😦
    pozdrawiamy serdecznie 🙂
    vivi&oli 🙂

  2. ja się staram, żeby piżamka była po prostu ładna, prócz tego, że wygodna. lubię poranne przewalanie się po łóżku z córką ubraną w strój w zielone żabki (Kappahl) 🙂

  3. Sliczne ciuszki ale… Ostatnio moja 4-letnia Marysia dostala od swej posaznej cioci dwie kreacje …nocne. Zapakowane w szykowne pudelka pizamke i koszulke nocna z delikatnie rozowego, plisowanego trykotu ze slicznymi kokardkami – wszystko autentycznie Made in Italy. Piekne ale, no wlasnie to ale. Obie z moja pociecha nie moglysmy ukryc zawodu na ich widok bo uwielbiamy sukienki, te dzienne i odswietne i na nie wlasnie liczylysmy. Ciocia nie mogla zrozumiec naszego umiarkowanego entuzjazmu przy wspolnym otwieraniu prezentu. Nalezy do tych osob, ktore czuja sie dobrze jedynie w szykownych, nocnych kreacjach. Dla mnie, przyzwyczajonej do komunistycznej oszczednosci, to niestety zbedny luksus. Dzieki temu prezentowi moze w koncu zmienie zdanie.
    A propos hiszpanskich pizamek: te od skarpetkowego potentata CONDORa, sa super jakosci.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: